GŁÓWNI SPONSORZY KLUBU:
SPONSORZY KLUBU:
PARTNERZY KLUBU:

ROZGRYWKI


Dopiero w ubiegłą niedzielę 8 kwietnia br. o godz. 15.00 udało nam się zainaugurować rundę wiosenną grupy1 gorzowskiej Serie A. Nasz zespół był podejmowany przez drużynę Spartana Sosny. Na „doskonale przygotowanej” płycie głównej stadionu leśnego „nomen-omen” w Sosnach wybiegły na przeciw siebie dwie jedenastki plasujące się w dolnej połowie tabeli. Oglądając poczynania „piłkarzy” obu drużyn można było odnieść wrażenie, że będziemy świadkami bardzo zaciętego spotkania z gradem goli po obu stronach. Co do pierwszej części ww. teorii w pełni została potwierdzona poczynaniami obu drużyn na boisku. Walka o każdą piłkę, olbrzymia determinacja i zadziorność zawodników obu drużyn nie pozwalała się nudzić zebranym na stadionie kibicom. Niestety, walka na całego oraz fantastyczna postawa obu goalkeeper’ów nie pozwoliła kibicom na obejrzenie gradu goli. Jeszcze przed przerwą przypadkowa piłka, która przeszła linię defensywną drużyny z Wojcieszyc padła łupem napastnika gospodarzy, który lobem pokonał interweniującego bramkarza gości. Do przerwy Wojcieszyczanie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale bardzo dobra postawa bramkarza gospodarzy nie pozwoliła na utratę bramki. Po przerwie obraz nie ulegał zmianie. W dalszym ciągu goście próbowali ataków na bramkę drużyny z Sosen. Mimo przewagi drużyny gości, gospodarze również mieli swoje okazje po akcjach z kontry lub po indywidualnych błędach defensorów gości. Ze świetnej strony pokazał się jednak visa-vis bramkarza z Sosen goalkeeper z Wojcieszyc, który w jednej sytuacji obronił wręcz nieprawdopodobną piłkę po strzale napastnika gospodarzy. Wydawało się, że goście nie będą w stanie odrobić straty i mecz zakończy się ich porażką. Nastała jednak 90 minuta meczu i w sytuacji, z której wydawałoby się nic nie może się wydarzyć, bramkarz gospodarzy zachowuje się w polu karnym bardzo nieodpowiedzialnie. Próbując odebrać piłkę napastnikowi gości nierozważnie go fauluje (łapiąc go i przewracając) i niestety daje możliwość sędziemu zawodów odgwizdania przewinienia we własnym polu karnym co skutkowało podyktowaniem rzutu karnego. Do piłki podszedł sam poszkodowany, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy i doprowadził do remisu. W międzyczasie, za niewybredne słownictwo jednego z graczy Spartana sędzia pokazał mu czerwony kartonik. Także tuż po meczu jeden z zawodników z Sosen nie wytrzymał napięcia nerwowego i uderzył sędziego płaską ręką w plecy za co również obejrzał czerwoną kartkę. Na szczęście nie doszło do dalszej eskalacji samosądów i zawodnicy obu drużyn zgodnie zeszli z boiska. Tak więc inauguracja na mały plus dla Wojcieszyc.

Zdjęcie użytkownika Klub Piłkarski Progres SHR  Wojcieszyce.

Nasi sponsorzy i partnerzy: